sobota, 11 maja 2019

"Fruwające figurki"



Każdy z nas mniej lub bardziej marzy o cudownym życiu. Większość myśli, że miłoby było pławić się w luksusie, móc cieszyć się dużymi pieniędzmi, a co za tym idzie być adorowanym przez płeć przeciwną i często z tego korzystać. „Szpanować” przed znajomymi i rodziną, być człowiekiem sukcesu. Byleby ten sukces zbudowany był uczciwą i dobrą pracą. Gorzej jest, jeśli to wymarzone życie buduje się na kłamstwie, oszustwach i zdradach… Czy w życiu chodzi tylko o to pieniądze? Jak w dzisiejszym świecie żyć godnie i dostatnie nie robiąc nikomu krzywdy? Czy „żądza pieniądza” to gra warta świeczki, kiedy można mieć wiele do stracenia? O pieniądzach, miłości i relacjach damsko – męskich w książce „Fruwające figurki” Adama Molendy. 

Bohaterowie tej historii to rodzina Żyłów i Gronów. Zwyczajni z pozoru ludzie, spotykają się od czasu do czasu w swych domach i obmyślają sposoby na pomnożenie majątku. Obydwie rodziny chciałyby cieszyć się dostatkiem i pieniędzmi, które tak bardzo pragną mieć. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że dwie rodziny jako tako się ze sobą dogadują. Planują, kalkulują co można zrobić, aby się wzbogacić i żyć dostatnie. Jednak te pozornie dobre relacje są tylko przykrywką… Obydwa małżeństwa marzą o cudownym życiu i zrobią wszystko, aby to osiągnąć. Pomysł rozkręcenia biznesu i założenia wspólnej spółki, która na pewno przyniesie zyski obu stronom wydawał się dość dobry. Każda ze stron miała dołożyć wszelkich starań, aby wszystko ruszyło zgodnie z planem. Jednak problem zaczął się wtedy, kiedy jedna z rodzin nie kwapiła się do włożenia swoich pieniędzy we wspólny interes. Wykształcony Artur Grono w przerwach od rozkręcenia biznesu za namową swego ojca rodziny niechętnie postanawia napisać pracę doktorską. Po poradę chodzi do profesora Baden – Siemanko, który okazuje się bardzo nietypowy w swoich naukowych poglądach. Artur jest zniesmaczony, jednak nieco zaintrygowany fascynacjami profesora do tematów dosyć nietypowych jak na profesora… Co wyniknie z tej całej mieszanki wybuchowej dwóch rodzin i pozostałych postaci, których spotkał na swojej drodze Artur Grono? Przekonajcie się sami i przeczytajcie „Fruwające figurki”. 

„Fruwające figurki” to książka intrygująca, jednocześnie nieoczywista, a jednak wiele spraw łatwo można odczytać podczas lektury. Autor zawarł w swej książce dużą dawkę erotyzmu, humoru, ale chwilami „czarnego humoru”, który ukazuje mroczną stronę człowieka i jego przywary. Historia porusza temat miłości, przyjaźni, moralności, lojalności i uczciwości. Barwni bohaterowie, którzy z jednej strony chcą poprawić sobie życiowy byt, a z drugiej nie potrafią sobie poradzić z najprostszymi rzeczami, na przykład z byciem asertywnym w sytuacjach, które tego wymagają. Sama asertywność wydaje się być z pozoru łatwa, jednak prosta nie jest, kiedy nie ma się dość siły, by powiedzieć „STOP” sytuacjom, ludziom i rzeczom, które nam szkodzą. W tej książce można odnieść wrażenie, że bohaterowie myślą w swojej głowie jedno, a i tak robią drugie. Dla świętego spokoju, przed obawą „co ludzie powiedzą” jeśli postąpi się tak, a nie inaczej. Książka uświadamia, że decyzje, które podejmujemy często wpływają na nasze późniejsze życie. Dlatego trzeba podejmować je tak, aby samemu sobie nie szkodzić. Wystarczy tyko otworzyć szeroko oczy i umysł, aby intuicyjnie wyczuć, co jest dobre. „Fruwające figurki” to książka, która daje do myślenia i ukazuje, jak łatwo można zatracić się w swoich marzeniach i w drodze do ich spełnienia. Historia zawarta w książce ujawnia dużo słabości człowieka, którym bardzo łatwo jest manipulować. Można śmiało powiedzieć, że człowiek jest kruchy i delikatny jak porcelanowa tytułowa „figurka”, która za sprawą jednego, nieprzemyślanego ruchu może łatwo ulec zniszczeniu…

Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu AKRONIM.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

„Kot na szczęście. Czyli dlaczego kociarze to najwięksi szczęściarze”, Kot Nieteraz

, Tytuł książki: „Kot na szczęście. Czyli dlaczego kociarze to najwięksi szczęściarze” Autor: Kot Nieteraz Kategoria: Poradnik, satyra Data ...