sobota, 4 maja 2019

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA "Drwal"



Ulice, samochody, zgiełk, zanieczyszczenia, szarość dnia codziennego, szybka kariera. Nieustanny wyścig szczurów i walka o przetrwanie to zdecydowanie nieodłączne elementy miejskiego życia. Jestem pewna, że większość ludzi żyjących w mieście przekonała się o tym na własnej skórze. Życie w mieście ma też swoje zalety i czasami potrafi być piękne, jednak to nie do końca to samo, co przebywanie z naturą. 

Wyobraźcie sobie teraz zielony las, a w nim ciszę, spokój i odgłosy przyrody. Uroczy, drewniany domek znajdujący się z daleka od ludzi. Życie toczy się własnym, wolnym ale stałym rytmem.  Nie ma w nim stresu, pośpiechu i nieustającego pędu. Las odmierza czas zgodnie z naturalnym zegarem, jaki stworzyła matka natura. Coś się odradza, coś umiera, ale wszystko to jest szczegółowo zaplanowane i tworzy życia krąg. W lesie trzeba jednak liczyć tylko na siebie, jeżeli nie ma się obok siebie drugiego człowieka. Trzeba cechować się zaradnością i umiejętnością przewidywania. Z jednej strony miasto, z drugiej las. W którym miejscu czylibyście się lepiej? W zgiełku miasta, w którym codziennie mijacie się z ludźmi, których nie da się policzyć? Czy jednak w lesie, z daleka od wszystkiego i wszystkich? Czy można żyć w nieskończoność w samotności? Zapraszam na przedpremierową recenzję książki „Drwal”. 

Jason Parker to nieco zbuntowany, młody mężczyzna, który od kilku dobrych lat mieszka w swojej samotni w lesie. Własnymi rękoma zbudował drewiany dom i wiedzie bardzo spokojne życie, z daleka od miejskiego zgiełku i problemów. Jest mu z tym bardzo dobrze i ceni swą samotność. Jason unika ludzi, stroni od nich i wręcz niechętnie podejmuje wszelkie społeczne kontakty. Chłopak jest artystą, który rzeźbi z drewna piękne prace. Nie jest jednak sławny i nie dąży do tego, chociaż mógłby na tym zrobić duże pieniądze i zdobyć popularność. Pewnego dnia nieoczekiwanie ktoś zaburza mu jego codzienny spokój... W progach jego drewnianego domu staje atrakcyjna dziewczyna, która okazuje się być początkującą dziennikarką. Samantha wydaje się bardzo natrętna i za wszelką cenę chce porozmawiać z tajemniczym mężczyzną. Jason początkkowo z dystansem podchodzi do dziewczyny, jednak los tak krzyżuje ich plany, że chcąc nie chcąc są na siebie skazani. Ten silny fizycznie, ale nieco niedostępny mężczyzna za sprawą losowego przypadku powoli przekonuje się do radosnej i dobrej dziewczyny. Jason otwiera swoje złamane kiedyś serce na nową kobietę i widzi jakiś promyczek nadziei na spełnienie swoich marzeń... Czy jednak wszystko wygląda tak dobrze, jak on to widzi swoimi oczami? Czy z pozoru radosna Samantha jest tym, za kogo uważa ją Jason Parker? Zaproście do swojego domu „Drwala”, a przekonacie się, jak to dokładnie było. 

Z dużą ciekawością czekałam na kolejną książkę Kasi Haner. „Drwal” opisywany jest jako książka inna niż dotychczasowe książki autorki. I muszę powiedzieć, że jest to prawda. „Drwal” jest subtelną historią i bardzo różni się od książek z serii mafijnej, czy dwóch tomów „Sponsora”. „Drwal” to moim zdaniem coś nowego, co bardziej przypadło mi do gustu niż nieustanne gangsterskie porachunki, czy biedne dziewczyny, które przypadkowo poznają na ulicy „księcia z bajki” w wypasionym samochodzie i z grubym portfelem. 

Kasia Haner stworzyła ciekawą historię, która wprowadza spory powiew świeżości. Fabuła wprowadza czytelnika w inny klimat, a nawet świat, który bardzo mi się podoba. Przez większość czasu głównym miejscem akcji jest las, a dzięki temu ja czytając tę książkę miałam w głowie obraz zielonych drzew, mgły unoszącej się nad łąką i ciszy. Było to bardzo relaksujące i przyjemne uczucie. Jedyny mój maleńki „zarzucik” to zbyt mało szczegółowych opisów przyrody, który powodował u mnie mały niedosyt. Brakowało mi bardziej rozbudowanych opisów otoczenia. Moim zdaniem obszerniejsze i bardziej szczegółowe opisy przyrody wyszłyby na „plus” i dałyby jeszcze piękniejszy efekt całej historii 😊. Mimo tego uważam, że autorka zrobiła kawał dobrej roboty i taka subtelniejsza lektura bardzo przypadła mi do gustu. Jestem pozytywnie zaskoczona nową książką i uważam, że jest warta przeczytania. Historia Jasona i Sam zaskakuje, stopniowane napięcie sprawia, że czytelnik jest w ciągłej niepewności, co będzie dalej i jakie kroki poczynią bohaterowie książki. „Drwal” to pikantno – łagodna historia, która zapada w pamięć. Ukazuje słabości i siłę wewnętrzną człowieka, który jednak potrzebuje do życia towarzystwa drugiej osoby. 

Zachęcam Was do lektury „Drwala” – poznacie nowe oblicze autorki
i przeżyjecie podróż do leśnego świata tajemnic. 

Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu Editio Red oraz Kasi Haner.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

„Kot na szczęście. Czyli dlaczego kociarze to najwięksi szczęściarze”, Kot Nieteraz

, Tytuł książki: „Kot na szczęście. Czyli dlaczego kociarze to najwięksi szczęściarze” Autor: Kot Nieteraz Kategoria: Poradnik, satyra Data ...