niedziela, 8 września 2019

Z klasyką w łóżku "Rozdroża"



Gdy po raz pierwszy zobaczyłam zapowiedź książki Augusty Docher „Rozdroża” byłam bardzo zaintrygowana. Opis od autorki, który mówi, że to książka oparta na słynnej powieści Charlotte Bronte, a przy nim widnieją instagramowe hasztagi #herezja #profanacja i #bezczelność wywołały moje spore zdziwienie i złapałam się za głowę. Jak to możliwe?! Pierwsza polska powieść fanfiction na motywach klasycznej powieści? Dodam, że nie miałam okazji przeczytać oryginału, a takie połączenie nowoczesności z przeszłością wzbudziło mój apetyt na tę książkę. Czy zaspokoiłam swój czytelniczy głód? Przeczytajcie sami moją opinię.

Główna bohaterka książki „Rozdroża” to młoda kobieta Jane Eye, która pod wpływem przykrych zrządzeń losu wyjeżdza do nowego miejsca, by tam ułożyć sobie życie. Po pozytywnej rozmowie kwalifikacyjnej trafia do posiadłości bardzo bogatego mężczyzny w Thornfield. Jej zadaniem ma być opieka nad dzieckiem – ot, zwykła z pozoru praca. Jednak jak się okazuje warunki i zasady wykonywania tej pracy są bardzo rygorystyczne, a bogaty pracodawca ma bzika na punkcie przestrzegania tych zasad. Jak ta niepozorna i zwykła dziewczyna odnajdzie się w tej sytuacji? Czy będzie przestrzegać warunków? I czy nowa opiekunka faktycznie jest taka niepozorna jak wydaje się Edwardowi? Wątpliwości rozwieje z pewnością lektura książki „Rozdroża”.

„Rozdroża” to powieść, która jest dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Nie dosyć, że opis i okładka już na samym początku wzbudziły we mnie duży apetyt i ciekawość, to treść książki była wyśmienita. Lekka jak beza, ale przełamana smakiem gorzkiej kawy. Czyli wszystko zrównoważone i z dobrym smakiem. Autorka w umiejętny sposób połączyła klasykę słynnej powieści Charlotte Bronte ze współczesnymi realiami życia Mamy zatem ciekawą mieszankę literacką z ekspresyjnymi bohaterami, interesująca fabułą, połączeniem życia w dawnej, pięknej epoce ze współczesnym światem, który posługuje się smartfonami. Nierealne? A jednak! Bardzo podobała mi się główna bohaterka książki, która była „wyszczekana” i jednocześnie wrażliwa, umiała się obronić, zawsze miała gotowe cięte riposty, a jej różne myśli kłębiące się w jej głowie bawiły lub dobitnie trafiały w sedno. Taka indywidualistka, chodząca jak kot swoimi ścieżkami. Podoba mi się pomysł autorki na książkę fanfiction, chociaż z początku podeszłam do tego sceptycznie. Jednak gdy skończyłam czytać książkę byłam zachwycona. „Rozdroża” to lektura, która wciąga od samego początku, do końca. Nie ma tutaj wydłużających się jak flaki z olejem fragmentów. Cały czas akcja pędzi, książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Pojawia się wątek miłosny, opisy od +18, ale również refleksje na temat najważniejszych wartości w życiu. Czy Augusta Docher bezczelnie sprofanowała klasykę literatury? Ja myślę, że to herezja, a książka jest rewelacyjna i cieszę się, że mogłam ją przeczytać. Bardzo przypadło mi do gustu to połączenie klasyki literatury ze współczesnością. I choć nie czytałam powieści Charlotte Bronte to teraz mam dużą ochotę po nią sięgnąć. Z przyjemnością sięgnę po kolejne książki autorki z cyklu „Z klasyką w łóżku”. Mam nadzieję, że będą równie ciekawe i dobre, jak „Rozdroża”.

„Rozdroża” to świetne połączenie klasyki przeszłości z energetyczną nowoczesnością.
Ta książka jest jak smaczny koktajl o dobrych proporcjach, który miło orzeźwia i wcale nie mdli. Polecam Wam lekturę!

Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu Editio Red.

4 komentarze:

  1. Po tak wspaniałej recenzji,nie pozostaje nic innego jak sięgnąć po tę książkę 🤗😃

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna okładka ♥ jestem ciekawa czy równie piękna w środku :)
    pozdrawiam, Pola
    www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wnętrze książki jest rewelacyjne. Polecam lekturę :)

      Usuń

„Kot na szczęście. Czyli dlaczego kociarze to najwięksi szczęściarze”, Kot Nieteraz

, Tytuł książki: „Kot na szczęście. Czyli dlaczego kociarze to najwięksi szczęściarze” Autor: Kot Nieteraz Kategoria: Poradnik, satyra Data ...