niedziela, 15 grudnia 2019

"Iskierka nadziei", Anna Szczęsna



Tytuł książki: „Iskierka nadziei”
Autor: Anna Szczęsna
Data wydania: 13.11.2019
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 366
Wydawnictwo: Kobiece


Święta za pasem – do wigilii zostały niecałe dwa tygodnie. Pewnie większość z Was nie może się doczekać tych wyjątkowych dni. W końcu to czas wyjazdów, spotkań rodzinnych, a więc czas radości, życzliwości i dobroci w magicznej atmosferze. Chyba nie znam osoby, która chciałaby samotnie spędzać święta. Jesteśmy stworzeniami społecznymi, stadnymi i przeważnie szukamy obecności drugiego człowieka. Owszem, czasem samotność jest dobra, ale ta krótkotrwała, gdy potrzebujemy chwili tylko dla siebie na spożytkowanie jej tak, jak my lubimy, w odosobnieniu od innych. Czasami jest to nawet wskazane dla ogólnego samopoczucia i zdrowia, ale samotność na dłuższą metę działa na naszą niekorzyść i jest smutna, szczególnie w ten świąteczny czas. Jak spędzili święta bohaterowie książki „Iskierka nadziei”? Czy byli samotni, czy wręcz przeciwnie? Zapraszam na moją opinię.

„Po co ta walka, codzienne zmaganie się z rzeczywistością? Była starą, nikomu niepotrzebną kobietą. Myślała tak, aż pojawił się ten chłopiec. Ta krótka wizyta podniosła ją na duchu. Może jeszcze jest na tym świecie jakaś iskierka dobra?”

Tomek to chłopiec mieszkający w niewielkim mieszkanku w bloku ze swoją ukochaną mamą Moniką. Mama i syn mogą cieszyć się naprawdę dobrymi relacjami – można powiedzieć, że są prawie wzorowe. Spokojny i grzeczny syn, czasami może zbyt grzeczny pomaga swojej mamie w pracach domowych, to znaczy gotuje obiady, sprząta w domu i w ogóle nie sprawia trudności wychowawczych. Monika pracuje od świtu do nocy, chcąc zapewnić dobrą przyszłość synowi i powoli zatraca się w tym, co robi. Z powodu tej intensywnej pracy ma duże wyrzuty sumienia, że nie poświęca wystarczająco dużo czasu Tomkowi. Tomek jednak nie narzeka – chodzi do szkoły, odrabia lekcje i rozumie, dlaczego mamy nie ma w domu. Często spędza popołudnia i wieczory sam, ale nie w głowie mu niepoważne zabawy i figle. Tomek jest inny niż jego rówieśnicy – obserwuje przyrodę, uwielbia oglądać zwierzęta i czytać książki o tematyce przyrodniczej. Tomek jest wyjątkowo wrażliwym i dobrym chłopcem.

Pewnego dnia życie Tomka diametralnie się zmienia – podczas drogi powrotnej ze szkoły trafia z kolegami do ogródków działkowych. Koledzy Tomka wpadają na nieodpowiedzialny pomysł rozpalenia ogniska, do którego Tomek jednak ich zniechęca. Podczas ucieczki z ogródków Tomek przewraca się i doznaje małego wypadku, a jakby tego było mało w jego obecności staje dziwna postać, która w ciemnościach wygląda trochę przerażająco… Na szczęście okazuje się, że tą tajemniczą postacią jest starsza kobieta, która pomaga chłopcu dojść do ładu po bolesnym upadku. W jednym z domków na terenie ogródka rozpoczyna się coś dobrego, coś, o czym tych dwoje jeszcze nie wie. Jaki będzie los Tomka i tajemniczej kobiety z domku w ogródku działkowym?

„Nadchodzący rok nie musi być taki jak te ostatnie. Pogubiła się. Dała się porwać jałowej codzienności i czuła się tak, jakby na nic nie miała wpływu. Przeżyć dzień, skupić się na zarabianiu, a gdzie w tym wszystkim radość? Zwykła, dziecięca, beztroska radość?”

„Iskierka nadziei” to wyjątkowo wzruszająca powieść świąteczna pełna dobra, nadziei i wiary w to, że na świecie oprócz złych ludzi są też ci dobrzy. Albo może raczej, że ci źli ludzie czasami się zmieniają. To wszystko może się wydawać nieco oklepane i przereklamowane, jednak magia świąt potrafi zdziałać cuda. Powieść jest niezwykle piękna, ukazuje różne oblicza ludzkie, ich zalety i wady, proces zachodzących zmian wewnętrznych, skłania do refleksji nad swoim życiem. Autorka stworzyła klimatyczną powieść, w której przeplatają się ze sobą smutek i radość, złość i spokój, beznadzieja i nadzieja. Z jednej strony wrażliwa strona człowieczeństwa, a z drugiej ta mroczna, egoistyczna, dążąca do zaspokojenia własnych, często błahych potrzeb. Bohaterowie tej książki dzielą się właśnie na tych o dobrej i nieco złej duszy, co sprawia, że książka nie jest przesadnie słodka. Przyjemny styl pisania autorki sprawił, że podczas lektury przeniosłam się w inną czasoprzestrzeń, wyobraźnia działała na zwiększonych obrotach i była to pozytywna wycieczka w książkową historię.

Autorka poruszyła ważny temat, jakim jest mianowicie samotność. Często zapomina się o starszych, samotnych osobach, które często potrzebują naszej pomocy, opieki, czy też po prostu zwykłej obecności. Niby tak niewiele, a jednak tak dużo, niby coś zwyczajnego, co przecież jest łatwe do wykonania. Niestety, jednak jest wiele przypadków, w których takie proste gesty nie chcą przejść nawet przez myśl, a co dopiero uczynki. Książka zdecydowanie skłania do przemyśleń, zachęca do zatrzymania się i zastanowienia nad tym, jakimi ludźmi jesteśmy i co robimy dla innych. Czy na co dzień zauważamy potrzeby braci malutkich i drugiego człowieka tak jak nad wiek dojrzały bohater tej powieści. Zachęcam Was do lektury książki „Iskierka nadziei”. To fantastyczna historia, która ukazuje zwyczajne problemy zwyczajnych, ale wyjątkowych ludzi. W tym przedświątecznym czasie warto rozejrzeć się wokół siebie i sprawdzić, czy ktoś nie jest w potrzebie. Być może jeden, malutki naszym zdaniem gest, uczynek może okazać się darem z nieba dla osoby, która potrzebuje wsparcia.

„Iskierka nadziei” to książka wyjątkowa, pełna ciepła, refleksji i tytułowej nadziei, z nutką goryczki gorzkiej skórki pomarańczy i aromatem pysznego, ciepłego barszczu z uszkami. Serdecznie polecam Wam tę książkę.

Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

4 komentarze:

  1. Brzmi ciekawie tym bardziej ze nie jest to kolejny romans świąteczny tylko opowieść o małym chłopcu :)
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elementy romansu też się pojawiają, ale to tylko malutka wzmianka, która nie jest motywem przewodnim tej historii. :)

      Usuń
  2. Śliczna ta recenzja. "Iskierka..." jest w planach.

    OdpowiedzUsuń

„Kot na szczęście. Czyli dlaczego kociarze to najwięksi szczęściarze”, Kot Nieteraz

, Tytuł książki: „Kot na szczęście. Czyli dlaczego kociarze to najwięksi szczęściarze” Autor: Kot Nieteraz Kategoria: Poradnik, satyra Data ...