czwartek, 19 grudnia 2019

"Magia grudniowej nocy", Gabriela Gargaś



Tytuł książki: „Magia grudniowej nocy”
Autor: Gabriela Gargaś
Data wydania: 31.10.2018
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: Czwarta Strona

„Kiedy wyglądam jak milion dolców i czuję się piękna, radosna, nie spotykam nikogo znajomego. Nikogusieńko. A kiedy przemykam między domami nieuczesana, z czerwonym nochalem, nieumalowana… bach, wszyscy znajomi po drodze.”

Wyobraźcie sobie sielskie i spokojne miejsce, w otoczeniu bieszczadzkich górskich szczytów, drewnianych domków, zapachu domowych ciast i aromatu ciepłej czekolady. Czy to sen? Nie! Takie miejsca naprawdę na świecie istnieją. Podobnie jak w cudownej książce Gabrieli Gargaś „Magia grudniowej nocy”. To, że grudzień jest wyjątkowy jest niezaprzeczalnym faktem. Ludzie w tym okresie, choć trochę nerwowi, bo popędzani goniącym czasem i piętrzącymi się obowiązkami, są dla siebie jakby bardziej życzliwi i dobrzy. Czy to wigilijne cuda? A jakże! To „Magia grudniowej nocy”, która potrafi sprawić, że nawet najbardziej skamieniałe serca w końcu zaczytaną się zmiękczać. Zapraszam Was w podróż do Złotkowa, gdzie znów spotkamy się z lubianymi bohaterami pierwszej części książki Gabrieli Gargaś. Zapraszam do odwiedzenia wyjątkowych „Cynamonowych serc” w książce „Magia grudniowej nocy”.

„ (…) nieraz w pogoni za prezentami tracimy z oczu cenniejsze rzeczy, diamenty codzienności, które dostajemy w darze. Ludzie kolekcjonują rzeczy materialne, tyle że na koniec okazuje się, że ich worek wypełniony jest kamieniami.”

Bohaterami, a właściwie w większości bohaterkami powieści są znane z pierwszej części książki postaci. Spotykamy się znów w niedużym miasteczku o nazwie Złotkowo, w którym mieszka sympatyczna Miśka, Bartek – młodszy brat Miśki i ukochana i energiczna babcia Zosia. Jak pamiętamy z pierwszej części powieści los nie był zbyt przychylny dla tej trójki. Miśka musiała szybko dojrzeć i wcielić się w rolę mamy dla swojego brata. Po różnych perypetiach wydawać by się mogło, że w końcu w ich życiu wszystko ułoży się jak należy. Ale jak wiemy życie to nie bajka, a raczej walka o przetrwanie, a los na każdym kroku potrafi płatać figle. Miśka niebawem sama zostanie mamą, działa na pełnych obrotach nadzorując funkcjonowanie pensjonatu, lecz w tym wszystkim brakuje jej najważniejszego elementu, czyli Przemka, ojca jej nienarodzonego dziecka, z którym ma trochę skomplikowane relacje. Bartek spędza dużo czasu z koleżanką Mary Ann, a babcia Zosia w dalszym ciągu piecze domowe wypieki jak szalona, wspiera dobrym słowem swoich najbliższych i coraz częściej widuje się z panem Wincentym. Dodatkowo historia pewnego, tajemniczego dworku, który planuje kupić jedna z postaci sprawia, że wzruszenie sięgnęło u mnie zenitu.

”To tak przekornie jest świat skonstruowany. Kiedy dzieci są małe, to człowiek chce, by jak najszybciej dorosły, by nie były nieustannie uczepione naszej nogi. A kiedy osiągną pewien wiek, pragnęlibyśmy, by one nas bardziej potrzebowały.”

Pierwsza część książki – „Wieczór taki jak ten” podobał mi się, ale jak dla mnie nie było fajerwerków i nie czułam wyjątkowości lektury. Natomiast po lekturze drugiej części, czyli „Magia grudniowej nocy” mogę powiedzieć, że książka bardzo przypadła mi do gustu. Książkę odbieram bardzo pozytywnie, a to chyba za sprawą dużego efektu ciepła całej powieści, ciepła bijącego od bohaterek na każdym kroku, dobrego humoru, zabawnych dialogów i mnogości cytatów, które są niezwykle trafne – jedne wzruszają, inne bawią, a jeszcze inne skłaniają do myślenia. Sama byłam w szoku, że co chwila muszę zaznaczać poszczególne strony w książce. Kilka z tych cytatów, które sobie zaznaczyłam w trakcie czytania dodałam w moim wpisie – przyznajcie sami, że są cudne!

„A może każdy z nas po prostu musi się sparzyć, popełnić masę błędów, żeby się przekonać, że czasami niektórych rzeczy nie warto robić, przeżywać?”

„Magia grudniowej nocy” uświadamia, po co te wszystkie przygotowania do świąt, ta cała „nerwówka” i gorączka przedświąteczna. Sami przyznajcie, że czasami macie dosyć, chcielibyście rzucić to wszystko w kąt i zapomnieć. A jednak cały w tym urok, właśnie w tym gwarze przygotowań, zapachu potraw, godzinach  spędzonych w kuchni, małych spięciach, by w przyszłości mieć co wspominać. A dobre i radosne wspomnienia to więcej niż najdroższe prezenty tego świata. Chyba o to w tym wszystkim chodzi – żeby stworzyć sobie własną magię grudniowej nocy. Każdy pod nazwą magii może widzieć coś innego.

„Każdy z nas jest inny, i to jest piękne. Piękno jest w każdym człowieku, głęboko w to wierzę. Że każdy z nas ma taką strunę, która ślicznie zagra, jeśli ją odpowiednio poruszymy.”

Moim zdaniem książka jest rewelacyjna – bawi, wzrusza, skłania do przemyśleń. Ta książka ma wszystkie cechy dobrej powieści świątecznej, której lektura jest miłą przyjemnością. Iście magiczna, niezbyt przerysowana – taka dobra i swojska powieść, w której znajdziecie magię nadchodzących świąt, poczujecie w powietrzu zapach aromatycznych ciast i zostaniecie obdarzeni dobrą energią dzięki Miśce, Bartkowi i babci Zosi.

„Zawsze, kiedy gdzieś gonię, a nie mam już sił, odpowiadam sobie na pytanie: „Co, jeśli nie zdążę?” I wiesz co? Nic. Właśnie o to chodzi, że nic się nie stanie. Bo świat się nie zawali.”

Polecam Wam „Magię grudniowej nocy” – to książka, która rozgrzeje w zimny, grudniowy dzień, wzruszy, rozbawi i doda pozytywnej energii do działania.

„To jest ten czas. Jej ukochany czas, kiedy ogarnia ją szaleństwo. Niektórzy zwykli pytać: „Czy warto dla tych kilku dni tyle robić?” A ona zawsze odpowiada, że warto. Bo dla tych kilu dni w swoim życiu warto tak naprawdę żyć. Dla narodzin swoich dzieci, dla ślubu z ukochaną osobą, dla świętowania sukcesu, dla świątecznych dni. Te dni będziemy potem wspominać ze wzruszeniem. Nie te, w których jesteśmy zawiedzeni, smutni, że coś nam nie wyszło, ale te, które miały dla nas właśnie takie znaczenie!”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

„Kot na szczęście. Czyli dlaczego kociarze to najwięksi szczęściarze”, Kot Nieteraz

, Tytuł książki: „Kot na szczęście. Czyli dlaczego kociarze to najwięksi szczęściarze” Autor: Kot Nieteraz Kategoria: Poradnik, satyra Data ...